Gdy patrzy sie na chmury z ziemi, wydaja sie plaskie. Ale gdy leci sie nad lub pomiedzy nimi, wygladaja jak lodowe gory o wyszukanych ksztaltach lub arktyczne zaspy sniezne lsniace w sloncu. Jedna z chmur utworzyla twarz smiejacego sie chlopca z rozwianymi lokami. Dostrzegam podobienstwo do aniolkow z barokowych kosciolow i malowidel. (pt 20.05.2011)
ISBT to Glowny Dworzec Autobusowy w Delhi. Faktycznie to jedna wielka blotnista kaluza, sporo straganow i sprzedawcow, indyjskich ubogich i zwyczajnych podroznych, gorszych i nieco lepszych autobusow. Brak rozkladu jazdy, tablic autobusowych w jezyku angielskim, okienka z informacja, mezczyzna sprzedajacy bilety nie zna angielskiego. Obchodze dookola autobus, ktory ewentualnie moglby byc ekskluzywnym volvo busem do Solan, na ktory zarezerwowalam sobie bilet on-line. Nagle przede mna pojawia sie rozesmiana hinduska dziewczyna. "Pomoc ci w czyms? Wygladasz na zagubiona" - mowi z promienna zyczliwoscia. No tak, zdecydowanie potrzebuje pomocy w znalezieniu mojego autobusu - dopiero w tym momencie uswiadamiam to sobie. Amreen i jej chlopak dowiaduja sie o moj autobus, upewniaja sie co do wszystkich szczegolow, dopilnowuja, aby sprzedawca biletow wpisal numer mojego zarezerwowanego miejsca na liste podroznych, pomagaja wniesc plecak do bagaznika, czestuja mietowym cukierkiem. Daja rade na przyszlosc, aby nie rezerwowac on-line biletow na autobus w Indiach. Wyglada na to, ze Amreen to pierwszy aniol w ludzkiej postaci, ktorego spotkalam w swojej indyjskiej podrozy. (nd 22.05.2011)
Pierwszy wieczor w Dolanji, w Menri, Bonpo Monastery. Siedze na tarasie guest house'u. Nade mna niewyobrazalna ilosc gwiazd. Cos w rodaju gwiezdzistego dywanu nad moja glowa. Dawno juz nie widzialam tylu intensywnie swiecacych gwiazd. Przypominam sobie, ze to jedna z "ofert" Dolanji. Nagle serce mi podskakuje z radosci - widze spadajaca gwiazde!
Gdy juz nasycilam sie widokiem rozgwiezdzonego nieba, dotarlo do mnie, ze cala dolina, jak dluga, szeroka i gleboka, gra. To swierszcze lub cykady (niestety, nie rozrozniam).Zanurzam sie muzyce swierszczy i gwiazd. Trwa to prawie przez cala noc.
O poranku budza mnie glosy ptakow. Brzmi to tak, jakby wszystkie ptaki z okolicy zlecialy sie wlasnie do tej doliny. Czyli pierwsze wrazenie to gwiazdy, swierszcze i ptaki. (pn 23.05.2011)
ISBT to Glowny Dworzec Autobusowy w Delhi. Faktycznie to jedna wielka blotnista kaluza, sporo straganow i sprzedawcow, indyjskich ubogich i zwyczajnych podroznych, gorszych i nieco lepszych autobusow. Brak rozkladu jazdy, tablic autobusowych w jezyku angielskim, okienka z informacja, mezczyzna sprzedajacy bilety nie zna angielskiego. Obchodze dookola autobus, ktory ewentualnie moglby byc ekskluzywnym volvo busem do Solan, na ktory zarezerwowalam sobie bilet on-line. Nagle przede mna pojawia sie rozesmiana hinduska dziewczyna. "Pomoc ci w czyms? Wygladasz na zagubiona" - mowi z promienna zyczliwoscia. No tak, zdecydowanie potrzebuje pomocy w znalezieniu mojego autobusu - dopiero w tym momencie uswiadamiam to sobie. Amreen i jej chlopak dowiaduja sie o moj autobus, upewniaja sie co do wszystkich szczegolow, dopilnowuja, aby sprzedawca biletow wpisal numer mojego zarezerwowanego miejsca na liste podroznych, pomagaja wniesc plecak do bagaznika, czestuja mietowym cukierkiem. Daja rade na przyszlosc, aby nie rezerwowac on-line biletow na autobus w Indiach. Wyglada na to, ze Amreen to pierwszy aniol w ludzkiej postaci, ktorego spotkalam w swojej indyjskiej podrozy. (nd 22.05.2011)
Pierwszy wieczor w Dolanji, w Menri, Bonpo Monastery. Siedze na tarasie guest house'u. Nade mna niewyobrazalna ilosc gwiazd. Cos w rodaju gwiezdzistego dywanu nad moja glowa. Dawno juz nie widzialam tylu intensywnie swiecacych gwiazd. Przypominam sobie, ze to jedna z "ofert" Dolanji. Nagle serce mi podskakuje z radosci - widze spadajaca gwiazde!
Gdy juz nasycilam sie widokiem rozgwiezdzonego nieba, dotarlo do mnie, ze cala dolina, jak dluga, szeroka i gleboka, gra. To swierszcze lub cykady (niestety, nie rozrozniam).Zanurzam sie muzyce swierszczy i gwiazd. Trwa to prawie przez cala noc.
O poranku budza mnie glosy ptakow. Brzmi to tak, jakby wszystkie ptaki z okolicy zlecialy sie wlasnie do tej doliny. Czyli pierwsze wrazenie to gwiazdy, swierszcze i ptaki. (pn 23.05.2011)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz